W Polsce nie ma nakazu wymiany opon ze względu na pogodę. Zaleca się jednak korzystanie z opon letnich latem i zimowych zimą. Temperaturą graniczną, która wyznacza nam czy powinniśmy zmienić opony letnie na zimowe lub odwrotnie jest 7 stopni Celsjusza. Należy przyjąć zasadę, że gdy średniodobowa temperatura będzie powyżej 70 C należy jeździć na oponach letnich, gdy poniżej to używamy opon zimowych. 

Jazda latem na oponach zimowych

Mamy już prawie połowę czerwca, jednak bardzo dużo osób jeszcze jeździ na oponach zimowych. W tym roku na tą sytuację po części ma wpływ panująca na świecie pandemia. Niektórzy kierowcy boją się jechać do serwisu wulkanizacyjnego. Czy w takim razie jeździć na „zimówkach”? Wybierając takie rozwiązanie musimy zdać sobie sprawę z wielu niekorzystnych aspektów, które wpływają w takiej sytuacji na jazdę samochodem.

Oznaczenie opony zimowej

Opony zimowe posiadają miękką mieszankę bieżnika nieprzystosowaną do wysokich, letnich temperatur. Nie możemy także zapomnieć, że taki samochód łatwiej będzie tracił kontakt z nawierzchnią podczas przyspieszania, hamowania czy pokonywania zakrętów. Niemiecka organizacja ADAC przeprowadziła testy, z których wynika, że przy prędkości 100 km/h droga hamowania może wydłużyć się nawet o 16 metrów w porównaniu do opon letnich. Pamiętajmy, że przy awaryjnym hamowaniu mogą to być cenne metry, które uratują nasze czy czyjeś życie. Powyższe następstwa będą się nasilały wraz ze wzrostem prędkości. 

Kolejnym aspektem jest zużycie opon. „Zimówki” przystosowane są do niskich temperatur. Przy letniej pogodzie szybciej się zużywają i niszczeją. Jazda taka prowadzi także do wzrostu zużycia paliwa, ponieważ gumy zimowe mają większe opory toczenia. Prowadzi to do zwiększenia hałasu, a co za tym idzie do zmniejszenia komfortu jazdy podróżujących.

Pamiętajmy także, że w przypadku kolizji możemy mieć także problemy z uzyskaniem odszkodowania. Fakt ten brany jest pod uwagę, ponieważ ubezpieczyciel traktuje to jako źle dobrane ogumienie

A jak jazda zimą na oponach letnich?

Większość kierowców zdaje sobie sprawę, że jazda zimą na oponach letnich to bardzo zły pomysł. Niemniej jednak co roku, gdy spadnie śnieg możemy usłyszeć, że zima zaskoczyła kierowców. W Polsce nie ma przymusu sezonowej wymiany opon. Pamiętajmy jednak, że skutkiem prowadzenia pojazdu na „letnich gumach” jest gorsza przyczepność. Gorzej jest ruszyć samochód, dużo łatwiej jest wpaść w poślizg, a na koniec znacznie dłuższa jest droga hamowania. Czy wiesz, dlaczego tak się dzieje?

Zdjęcie opony letniej

Opony zimowe zbudowane są do jazdy w niskich temperaturach. Posiadają one bardziej miękką mieszankę niż w oponach letnich co prowadzi do lepszej przyczepności. Poza tym „zimówki” posiadają liczne nacięcia, czyli lameli. Dzięki nim opona posiada dużo lepszą przyczepność.

Opony wielosezonowe

Zdarza się, że kierowcy kupują opony całoroczne, aby nie musieć pamiętać o ich wymianie przed sezonem letnim czy zimowym. Tych kierowców nigdy nie zaskoczy zima oraz nie muszą czekać w długich kolejkach na wymianę opon sezonowych, gdy spadnie pierwszy śnieg. Czy jednak opony całoroczne są dobrym rozwiązaniem w naszym klimacie?

W przypadku gry nie jeździsz zbyt dużo i chcesz zaoszczędzić na zakupie opon sezonowych oraz na wymianie ich przed sezonem, możesz zainwestować w opony wielosezonowe. Rozwiązanie to posiada właściwości opon letnich oraz zimowych. W porównaniu do ogumienia letniego, podczas deszczu tak dobrze sobie nie poradzi. Będzie także szybciej się zużywała podczas gorących dni. Mieszanka gumy jest pomiędzy letnią a zimową oponą. Wielosezonówka posiada lamele, jednak nie tak dużo jak opona zimowa. Producenci opon coraz więcej uwagi zwracają na te opony inwestując w tą technologię.

W Polsce klimat od dłuższego czasu bardzo mocno się zmienia. Zimy nie są już tak długotrwałe i intensywne jak 20 lat temu. Moim jednak zdaniem opony całoroczne nie są cały czas w naszym klimacie dobrym rozwiązaniem.  

Dopuszczalny bieżnik

W Polsce minimalna głębokość bieżnika to 1,6 mm. Unormowane jest to Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 § 11. 7 Pojazd nie może być wyposażony, z zastrzeżeniem ust. 5.:

4) w opony, których wskaźniki pokazują graniczne zużycie bieżnika, a w odniesieniu do opon niezaopatrzonych w takie wskaźniki – o głębokości rzeźby bieżnika mniejszej niż 1,6 mm, z zastrzeżeniem § 23 ust. 4 pkt 3;

Moim zdaniem powyższy zapis dopuszcza użytkowanie „łysych opon”. Uważam, że opony z głębokością bieżnika poniżej 4 mm nie powinny być już użytkowane. W przeciwnym razie zagraża to życiu i zdrowiu kierowcy oraz innym uczestnikom ruchu drogowego. Przy bieżniku poniżej 4mm dużo częściej i szybciej może dojść do aquaplaningu. Zjawisko to ma miejsce podczas deszczowej pogody i zbyt szybkiej jazdy po mokrej nawierzchni. Koło nie nadąża odprowadzać wody, tworząc pod nim klin wody. Opona traci styk z powierzchnią drogi w wyniku czego nie ma przyczepności. Doprowadza to do efektu, iż samochód zaczyna bardziej zachowywać się jak poduszkowiec niż jak samochód.

Zdjęcie warsztatu wulkanizacyjnego
Kup opony

Biorąc pod uwagę powyższe fakty zastanów się czy warto oszczędzać na wymianie opon. Polskie prawo daje dużą swobodę kierowcom w kwestii użytkowania opon. Czy jest to jednak dobre rozwiązanie? Mam nadzieję, że nasz Rząd zajmie się w końcu tym tematem. Często na drogach możemy zobaczyć „wesołą inwencję twórczą ludzi”, którzy poprzez brak wiedzy narażają innych uczestników ruchu drogowego. Nie bójmy się zwrócić im uwagi.

Pozostałe porady motoryzacyjne

Opublikuj w social mediach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.