Połowa kwietnia, słoneczne popołudnie, puste drogi Poznania, Volkswagen Arteon R-Line i ja. Tak zaczęła się moja przygoda z tym samochodem. Z wyglądu sportowe auto zdecydowanie przyciąga wzrok. Produkowane jest od 2017 roku. Łączy on kilka nadwozi w sobie. Cztery drzwi jak w sedanie. Pokrywa bagażnika podnosi się wraz z tylną szybą jak w liftbacku, a linia dachu opada jak w klasycznym coupe. W takim razie gdzie jest jego miejsce?

Wnętrze samochodu

Ta niemiecka sportowa limuzyna o długości 4862 mm i szerokości 1871 mm posiada opadający dach z tyłu. Daje to wrażenie, że w samochodzie na tylnej kanapie będzie mało miejsca. I tu doznamy zaskoczenia. Nad głową mamy jeszcze bardzo dużo miejsca. Należy się szacunek dla konstruktorów. Brawo!!! Po ustawieniu przedniego fotela (jeśli chcesz przeczytać jak ustawić prawidłowo fotel przejdź tutaj, a jeśli chcesz obejrzeć to tutaj) za kierowcą będzie mogła na tylnej kanapie wygodnie usiąść dorosła osoba. Na kolana zostanie jeszcze dużo miejsca. Przednie siedzenia są bardzo wygodne, dopasowane do sylwetki. Nawet po przejechaniu długiej trasy nie czujemy zmęczenia. Samochód z kierowcą staje się jednością. Materiały jakie zostały użyte do wykonania wnętrza są bardzo wysokiej jakości. Tapicerka przyjemna w dotyku, deska rozdzielcza jest miękka. Ergonomia samochodu na bardzo wysokim poziomie. Kierowca wszystko ma pod ręką. Dużo miejsca z przodu, także dużo przestrzeni w drugi rzędzie, a bagażnik jest także ogromny. Posiada on 563 litry. Dodatkową zaletą jak już wcześniej wspomniałem jest podnoszona klapa bagażnika wraz z tylną szybą. Pozwala to na dużo lepszy dostęp do niego i załadunek naszych bagaży.

Znaczek R-Line na przednich drzwiach
Wyposażenie R-Line

Arteon już w standardzie jest bogato wyposażony. W podstawowej wersji mocno przypomina Passata. Aktywny tempomat ACC, który utrzymuje odpowiednią prędkość i odległość od jadącego przed nami samochodu. Działa on do 210 km/h. Lane Assist, Park Assist czy Front Assist to niektóre systemy bezpieczeństwa w standardzie wspomagające kierowcę. Podgrzewane fotele przednie, pełna elektryka cóż więcej potrzeba w pojeździe, a jednak wyposażenie R-Line jest „kropką nad i”. Nadaje sportowego charakteru – skórzana kierownica, czarna podsufitka czy chromowane końcówki rur wydechowych. To niektóre z dodatkowych akcesoriów w tej wersji.

App-Connect

Praktycznie we wszystkich nowych już samochodach można podłączyć telefon poprzez Android Auto czy Apple CarPlay. W Arteonie oprócz powyższych interfejsów możemy także skorzystać z MirrorLink. W Volkswagenie służy do tego App-Connect. Korzystanie możliwe jest poprzez bezprzewodowe połączenie. Po uruchomieniu silnika telefon łączy się automatycznie. Co ciekawe na ekranie 9,3 cala możemy także korzystać z aplikacji Yanosika. Niemniej jednak nie ma o tym informacji na stronie Apple. Informacje o kompatybilności:

Silnik i skrzynia
Zdjęcie z prawego skosu przód

Świetnie działa automatyczna skrzynia biegów DSG. Dużo lepiej niż w poprzednio testowanym Seacie Terraco (test Seata możesz przeczytać tutaj). Jest to skrzynia dwusprzęgłowa. Poprzez zmianę momentu obrotowego z jednej przekładni na drugą. Podczas aktywności jednej skrzyni, druga jest przygotowana do zmiany biegu na niższy lub wyższy. Dzięki temu silnik jest bardzo elastyczny a zmiana biegów następuje płynnie. Pomimo dużej pojemności silnika w testowanym modelu bo 2.0 TSI 190KM samochód potrafi spalić na pojedynczych trasach nawet 5,5 l/100km. Średnio jednak trzeba przyjąć ponad 8 litrów. Maksymalna jego prędkość to 242 km/h. Niemniej przy tej prędkości spalanie auta wynosi 14L/100km.  

A czy samochód posiada jakieś minusy?

Słabą stroną samochodu jest układ hamulcowy. Potrafi on bardzo szybko się zużyć. Zdarza się także, że podczas hamowania można usłyszeć buczenie. Znam przykłady kiedy klocki skończyły się po 6000 tys. kilometrów. W takim przypadku układ hamulcowy jest wymieniany na gwarancji. Autoryzowane stacje serwisowe mają taką możliwość do przebiegu 30 tysięcy kilometrów. Po wymianie klocków i tarcz w autoryzowanej stacji nie występuje już powyższy problem. Volkswagen zna ten temat. Niestety nic z tym nie robi…

A może kup markę premium i nie ryzykuj?

Lepiej kupić BMW lub Audi to będziemy mieli pewność. Przecież Volkswagen to „samochód dla ludu”, ale czy na pewno? Arteon jest modelem, który nie tylko „puka ale wali” w drzwi, aby dostać się do grona pojazdów premium. Nie bez powodu otrzymał tytuł „Limuzyny roku 2017”. To auto dla osób, które chcą być zauważone, które pragną zaznać radości z jazdy. Jeśli przyjmiemy tezę, że niemieckie samochody są nudne, to Volkswagen Arteon R-Line zdecydowanie jest tego zaprzeczeniem.

Testy samochodów

Opublikuj w social mediach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.