Pisałem już o Nowej Corsie F, która mnie zaskoczyła oraz tak mnie zafascynowała, że postanowiłem pójść za ciosem i przejechać się wersją na prąd. Corsa-e to samochód w pełni elektryczny. Przekonajcie się czy trend ekologii także wpływa na radość z jazdy.

Często spotykam się z opiniami kierowców, że z początkiem samochodów elektrycznych kończy się motoryzacja, że za daleko nie pojedziesz, że nie możesz zapomnieć o przedłużaczu. A czy faktycznie tak to wygląda? Kiedyś myślałem podobnie, teraz zmieniłem zdanie. Samochody elektryczne są elektryzujące i energetyzujące. Nowa „pod napięciem” Corsa-e daje kopa, zostawia spalinówkę daleko w tyle.

Cisza

„Między ciszą a ciszą sprawy się kołyszą” śpiewał Grzegorz Turnau. Podobnie jest w samochodzie elektrycznym. W dzisiejszych czasach, gdy hałas dochodzi do nas z każdej strony, cisza jest na wagę złota. Cieszyć się możemy szumem wiatru owiewającego samochód. Poza tym słyszymy jeszcze tylko szumiące opony. W miastach jeżdżąc po buspasach możemy zobaczyć wzrok zazdrości kierowców stojących w korku. W centrach miast należy opłacać za postój samochodów, jednak nie za elektryka. Moim zdaniem biorąc pod uwagę powyższe aspekty, samochody elektryczne świetnie sprawdzą się jako auta pulowe w firmach. Wykorzystywane są one na krótkich trasach, często nie robią one dużych przebiegów. Corsa-e świetnie sprawdzi się także jako samochód dla osób prywatnych, które będą ją wykorzystywać do jazdy miejskiej lub podmiejskiej. Jej zasięg w zupełności wystarczy.  

Styl jazdy
Przedni lewy skos Corsy-e

Podróżować samochodem możemy w 3 trybach jazdy: ECO, normalnym oraz sportowym. Oczywiście styl jazdy ma ogromny wpływ na zasięg przebiegu samochodu. Opel deklaruje, że auto przejedzie 337 km. Osobiście uważam, że w trybie ECO spokojną jazdą miejską pokonamy ponad 350 km. Musimy pamiętać, że w trybie tym samochód przechodzi na oszczędność energii. Ma ograniczoną moc oraz redukuje prędkość wraz z momentem obrotowym. Styl jazdy normalnej daje użytkownikowi kompromis pomiędzy mocą samochodu, a zasięgiem auta. W przypadku, gdy kierowcy zależeć będzie na dynamice oraz wysokiej prędkości, będzie mógł włączyć sportowy styl jazdy. W tym przypadku 136 konna Corsa-e przyspiesza do 100 km/h w 8,1 sekundy. Niemniej jednak zasięg samochodu na dzień dzisiejszy wydaje mi się wystarczający.

Czas na kawę

Idealnym rozwiązaniem jest ładowanie auta z wykorzystaniem ładowarki prądu stałego (DC). W takim przypadku samochód zostanie naładowany w ciągu 30 minut do 80%. Po osiągnięciu tej wartości przechodzi w tryb doładowywania, tak aby nie dopuścić przegrzania ogniw. Przy ładowarce Wallbox czas do pełnego „tankowania” samochodu będzie wahało się między 5 a 7,5 h. Najdłuższe ładowanie będzie z gniazdka domowego, które będzie trwało aż… 30 godzin.

Na uwagę zasługuje także 8 letnia gwarancja akumulatorów. Po tym okresie lub przebiegu 160.000 km zachowa minimum 70% swojej pierwotnej pojemności akumulatora. Na pewno będzie to ogromny atut przy przyszłej sprzedaży samochodu.

Jazda

Corsa-e należy pochwalić za jej walory jezdne. Akumulatory zamontowane są pod przednimi i tylnymi siedzeniami. Skutkuje to obniżeniem środka ciężkości samochodu, a co za tym idzie auto zachowuje się jakby było przyklejone do jezdni. Usytuowanie baterii w ten sposób pozwoliło w dużej mierze zachować pojemność bagażnika. Bez składania siedzeń bagażnik ma 267 litrów tylko 42 litry mniej niż spalinowa Corsa F. Samochód posiada także system rekuperacji. A co to jest? To nic innego jak układ odzyskiwania energii podczas hamowania. W samochodzie możemy kontrolować, ile zużywamy czy odzyskujmy prądu.

Wyposażenie
Rzut kamery Corsa-e przy cofaniu

Samochód w wersji Elegance jest świetnie wyposażony. Posiada między innymi światła LED, układ utrzymywania na pasie ruchu czy pakiet NCAP. Zawiera się w nim m.in.: rozpoznawanie znaków, system zmęczenia kierowców, układ wykrywanie pieszych i rowerzystów oraz układ automatycznego hamowania przy niskich prędkościach. Możemy go także doposażyć w opcje, które były kiedyś zarezerwowane tylko dla klasy wyższej takie jak: reflektory matrycowe LED IntelliLux, podgrzewana kierownica czy adaptacyjny tempomat. Do auta zamówić także możemy kamerę 360, która w znacznej mierze ułatwi nam parkowanie w miejskiej dżungli.

Plusy ujemne

Nie byłbym sobą gdybym nie znalazł jakiś minusów w samochodzie. Dotykając deskę rozdzielczą czy boki drzwi możemy się rozczarować. Wnętrze samochodu jest plastikowe. Samochód elektryczny zaczyna się od kwoty 125 tys. złotych. Za tak wysoką cenę oczekiwałoby się znacznie lepszych materiałów. Przy wyłączonym radiu słychać odgłos silnika, który przypomina… pralkę 😊. Prowadząc samochód elektryczny ogromną uwagę należy zwrócić na pieszych, którzy często zapatrzeni w telefony komórkowe, nie rozglądając się, wchodzą na jezdnię. 

To czy warto kupić?

Corsa-e pomimo powyższych minusów posiada także wiele atutów, które mogą przekonać do zakupu tego samochodu. Jest ona idealnym rozwiązaniem dla osób mieszkających w domach, wykorzystujących auto do codziennej jazdy do pracy. To typowe auto miejskie, którym za darmo i z łatwością zaparkujesz. Posiada także świetny wygląd, co sprawia, że nie przejdziesz obojętnie obok niego.

Testy samochodów

Opublikuj w social mediach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.