Opel Astra K wchodząc na rynek wprowadził dużo innowacji jednak czy nie został teraz z tyłu konkurencji? Niedawno miałem okazję pojeździć Astrą K z silnikiem benzynowym 1.2 130 KM. W związku z tym Opel Astra dołączył do grupy samochodów kompaktowych z silnikami trzycylindrowymi. Dostępne są jeszcze benzyny o tej samej pojemności 110 KM oraz 145 KM. Jeśli chodzi o diesla dostępne są silniki o mocy 105 i 122 KM. Wszystkie wymienione jednostki to silniki trzycylindrowe. Jedynym silnikiem o czterech cylindrach to silnik 1.4 145 KM ze skrzynią CVT. Wbrew pozorom testowana jednostka jak i pozostałe w gamie Astry zostały opracowane jeszcze przez General Motors.

Trzycylindrowa Astra?

Trzycylindrowy Opel Astra w wersji podwozia hatchback produkowany jest w Gliwicach. Po odpaleniu silnika zaskoczyła mnie jego praca. Nie słychać pracy trzech cylindrów, pracuje bez wibracji. Podczas pierwszej jazdy szybko przekonałem się, że nie brakuje mocy. Jednak aby zaznać radości z jazdy trzeba trzymać go na obrotach. Maksymalny moment obrotowy 225 Nm przy 2000 obrotów. Samochód posiada sześciobiegową skrzynię biegów.

Wymiary
Opel Astra stojąca w lesie. Fotografia z boku auta.

Długość hatchbacka to 4370 mm, szerokość 1809 mm, a wysokość 1485 mm. Nie są to największe wymiary w swojej klasie. Bagażnik także nie powala. Pojemność jego to tylko 370 litrów. W przypadku gdy zrezygnujemy z koła zapasowego bagażnik będzie trochę głębszy. W przypadku Astry Kombi pojemność bagażnika zdecydowanie wygląda lepiej –  540 litrów.

Wyposażenie

W wersji podstawowej jest bardzo bogate wyposażenie. Pełna elektryka: elektryczne szyby z przodu i z tyłu, elektryczne podgrzewane lusterka oraz wielofunkcyjna kierownica. W standardzie także dostaniemy światła dzienne LED oraz czujniki parkowania z przodu i z tyłu. Niestety przednie potrafią bez przyczyny podczas stania w korku aktywować się.

Świetnym pomysłem jest uchwyt na komórkę wraz z ładowarką. Dzięki temu telefon ma swoje miejsce i nie trzeba kupować dodatkowych uchwytów. Dodatek ten kosztuje 215 zł. Niemniej jednak konstruktorzy usytuowali jednak uchwyt w kiepskim miejscu. Jest on zdecydowanie za nisko. Podczas gdy kierowca używa Yanosika jako nawigacji zmuszony jest oderwać wzrok od drogi. W przypadku gdy chce korzystać z Android Auto musi podłączyć się pod USB, które jest w podłokietniku.

Znakomitym pomysłem stosowanym tylko przez Opla jeśli dobrze pamiętam to od Astry H są stalowe felgi strukturalne. Z daleka wyglądają jak felgi aluminiowe.

Zdjęcie silnika Opla Astry
Przestrzeń kierowcy

Miałem możliwość testowania wersji Edition – wyposażenie typowo flotowe. W tym wydaniu standardowy fotel nie zachwyca. Doskonałym dodatkiem tej wersji byłby fotel AGR. Można go kupić w pakiecie za jedyne 900 zł. Dodatkowo dostajemy w tej cenie: kieszenie z tyłu oparć przednich foteli oraz tylne siedzenia dzielone w proporcji 40/20/40 wraz z podłokietnikiem.

Pomiędzy tradycyjnymi zegarami prędkościomierza i obrotomierza możemy znaleźć cyfrowy panel. Możemy na nim sprawdzić m.in.: prędkość, zużycie paliwa, ciśnienie w oponach a także żywotność oleju.

Opel Astra K

Reasumując tak jak już pisałem przy teście Corsy F, Opel produkuje poprawne samochody. Podobnie jest z Astrą K. Wprowadzenie przez Unię Europejską ograniczeń dotyczących emisji spalin  – 95 g/km zmusiło Opla do szukania nowych rozwiązań. Wprowadzanie trzycylindrowej jednostki było świetnym i koniecznym posunięciem. To oszczędny samochód, który sprawdzi się nie tylko jako auto flotowe także perfekcyjnie dla typowego Kowalskiego.

Testy samochodów

Opublikuj w social mediach

2 Replies to “Opel Astra i jej trzy cylindry”

    1. Wojtku masz rację. Często jest to wina nie dokręconej ramki, a dokładniej jej odstającej krawędzi. Moim zdaniem jednak jest to wina zbyt czułych czujników. Latem potrafią także wariować. Mam wrażenie, że od podmuchu gorącego powietrza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.