Wybierz silnik

Silniki dostępne w hiszpańskim hatchbaku to 1.0 TSI 90KM z pięciobiegową manualną skrzynią biegów oraz 110KM z sześcioma biegami. Warto jednak zastanowić się nad nieco mocniejszą jednostką benzynową 1.5 TSI 130KM. Silnik ten dostępny jest także o mocy 150 KM. Fani hybrydowych aut mogą zdecydować się na zakup Leona 1.5 eTSI 150KM z siedmiobiegową automatyczną skrzynią biegów, który właśnie testowałem w najbogatszej wersji wyposażenia FR. Seat Leon to kompaktowy samochód o długości prawie 4400 mm przyspiesza do 100 km w 8,4 sekundy.  Dostępny jest o podwoziu hatchback jak i kombi. Ta „miękka hybryda” nie działa na zasadzie Plug-in. Silnik elektryczny wspomaga ruszanie, czyli moment, w którym samochód zużywa najwięcej paliwa. Marka podaje, że w ten sposób możliwe jest zmniejszenie zużycia paliwa nawet o 10%.

Sportstourer dostępny jest z wyżej wymienionymi benzynowymi jednostkami 1.5. Te flagowe auto Seata możemy zamówić także z dwulitrowym, 150 konnym silnikiem diesla TDI z siedmiobiegową automatyczną skrzynią DSG. 

Nie najtańszy
Prawy przedni skos samochodu

Nowy Seat Leon zaczyna się od kwoty 69700 zł brutto oraz występuje w pięciu wersjach wyposażenia. Testowana jednak wersja to koszt ponad 110000 złotych. Za powyższą kwotę kiedyś kupowało się samochody kategorii D. Dziś jest to niemożliwe. Niemniej jednak musimy zwrócić uwagę na to, że za te pieniądze otrzymamy w pełni wyposażony samochód.

Testowana wersja posiadała w aktywny tempomat wraz z systemem kontroli odstępu Front Assist. Jedynym minusem było, że gdy zatrzymaliśmy pojazd, a poprzedzający nas ruszył, niestety musieliśmy dodać gazu. Bordowy kolor auta, bo taki testowałem, ze światłami LED z przodu i z tyłu nadaje autu pazura.  

Nowoczesne wnętrze

„W środku kierownicy” mamy wirtualny kokpit, który możemy dostosować do swoich preferencji. Po środku deski rozdzielczej możemy zauważyć 10” dotykowy, kolorowy ekran. Cały ten panel lekko skierowany w lewą stronę, daje uczucie zaprojektowania specjalnie dla kierowcy. W Seacie Leonie trzeciej generacji nie mogłem się przyzwyczaić do obsługi menu. W nowej wersji menu zostało na nowo zaprojektowane. Obsługa jest dość intuicyjna, choć chwilę zajęło mi jego rozpracowanie. Moim zdaniem jest to świetne posunięcie naszego bohatera.

Perfekcyjna jazda
Dźwignia zmiany automatycznej skrzyni biegów

Podobnie jak gokart, auto świetnie trzyma się drogi. Fotel kierowcy jest perfekcyjnie wyprofilowany – dobrze utrzymuje ciało na zakrętach. Na tylnej kanapie podobnie jak z przodu – jest wiele przestrzeni. Dużo miejsca jest nad głową, czy na kolana. Miło zaskoczył mnie także bagażnik. Zmieścił się w nim wózek dla dziecka, a jeszcze zostało w nim trochę miejsca. W końcu pojemność jego to 380 litrów. Silnik jest bardzo elastyczny. Naciskając pedał gazu samochód od razu reaguje. Nie potrzebuje nawet chwili namysłu. Kosztem tego jest niestety średnie spalanie, które osiągnąłem na poziomie 6,2 litra. Zwrócić jednak należy uwagę na to, że był to test samochodu, w którym wykorzystywałem różne tryby jazdy: Eko, Comfort czy Sport. Niemniej jednak tryb jazdy Sport najbardziej podobał się mojemu pięcioletniemu synowi, który skojarzył S jako szybkość 😊 Przy spokojnej jeździe ten czterocylindrowy silnik przechodzi w pracę dwóch cylindrów. Co ciekawe nie jest to odczuwalne, a informację o tym uzyskać możemy z informacji wyświetlonej na wirtualnym kokpicie.

Delikatne ostrzeżenie w formie zapalającej się linii na drzwiach ostrzega kierowcę o samochodzie w „martwym polu”. W końcu grupa Volkswagena zrezygnowała z mało eleganckiej lampki w lusterku.

W pierwszym momencie zaskoczyła mnie dźwignia automatycznej skrzyni biegów, a może dźwigienka 😊 Z początku nie mogłem się do niej przyzwyczaić, odbierałem to jako ogromny minus. Jednak z biegiem czasu i przejechanych kilometrów coraz bardziej polubiłem ją. Oddając samochód po testach stwierdzam, że jest to tzw. kropka nad „i”.

Ja się zakochałem…

Seat Leon jest wyśmienitym samochodem, który sprawdzi się nie tylko jako auto dla rodzin, ale także jako samochód firmowy. Auto posiada pięcioletnią gwarancję z limitem kilometrów 150.000 km. Marka chwali się, że pierwsze dwa lata nie są objęte limitem kilometrów. Przejechać 75000 km w ciągu roku jest prawie, że niemożliwe. Większość samochodów, w firmie której pracuję nie przejeżdża jednak 30000 km. Grupa Volkswagena umożliwia, także serwisowanie samochodów Grupy Volkswagen w jednym programie. „Twoja Flota” bo tak nazywa się ten program serwisowy skupia w sobie cztery marki grupy: Seata, Skodę, Volkswagena, również samochody dostawcze oraz Audi. Niestety ze względu na wysoką cenę auto na chwilę obecną nie sprzedaje się tak jak się spodziewałem.

Testy samochodów

Opublikuj w social mediach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.